Logo serwisu Moja-Okolica

Strona domowa Lupa Kontakt

   img OGÓLNE
      img STRONA GŁÓWNA
      
img GALERIA
    
 img ARTYKUŁY
      
img KSIĘGA GOŚCI
      
img LINKI
      
img KONTAKT

   img INFORMACJE
   img HISTORIA RUDNIKA
   
img SZKOŁY
    
img STATYSTYKI I LICZBY
      
img CIEKAWOSTKI
       img KINA

    PKS
    
BUS
     
MAPA
      
ADRESY
       
FORUM
 Czy wiesz, że:
 Przez cały Rudnik ciągnie się rzeka "Piegzówka".

 

 

Ciekawostki
Tutaj przeczytają Państwo wiele ciekawych opowiadań z historii mojej okolicy.
Koń kawaleryjski
   Po odzyskaniu niepodległości w 1918r i zwycięskiej wojnie bolszewickiej, prestiż wojska wzrósł niepomiernie. Pobór rekruta, zwany asenterunkiem był dla młodzieży męskiej swoistym egzaminem życiowym. Odbycie służby wojskowej znacząco podnosiło swego rodzaju wartość społeczną młodego mężczyzny. Dalece poważniej traktowany był np. kandydat na męża, jeśli było wiadomo, że jest "po wojsku". Bywało, że z kilkunastu "stających do asenterunku" z danej wsi lub miasteczka, tylko kilku kwalifikowano jako przydatnych do służby.
   Poborowym idącym do wojska organizowano suto zakrapiane "pożegnania". Przy tej okazji powstawały okolicznościowe przyśpiewki...
Czytaj dalej
Jaki był ich los...
   Wykształciłem się w czasach PRL-u. Tak jak miliony, za darmo. Wystarczyło tylko chcieć. Ten komfort zawdzięczam pokoleniu moich rodziców, któremu to pokoleniu młodość upłynęła w strachu przed okupantem niemieckim, a dorosłe życie w strachu przed władzą ludową i w czasach ograniczenia wszystkiego co możliwe. Odbudowany z ruin wojennych kraj, tysiące nowych szkół, szpitali i zakładów pracy to ich dzieło.
   Wśród milionów bezimiennych bohaterów pracy i odbudowy Polski po II Wojnie Światowej byli też żołnierze Polskiej Armii na Zachodzie, którzy nie bacząc na zagrożenie represjami ze strony władz powrócili do Polski. Nie wybrali może bardziej nostalgicznego, ale jednak lżejszego, dostatniejszego i bezpieczniejszego życia w Anglii, Kanadzie, Argentynie. Za Polskę walczyli w sposób i tam gdzie było to tylko możliwe. Po wojnie swoje siły oddali Polsce, odbudowując ją i rozbudowując dla następnych pokoleń Polaków.
   W czasach realnego socjalizmu Ojciec był dla mnie najbardziej wiarygodnym źródłem wiedzy historycznej, nie tej szkolno-podręcznikowej, tej prawdziwej.
Czytaj dalej
Opłatek z Rudnika
 
Nastała jesień 1939 roku. Mroczna okupacyjna rzeczywistość położyła się długim cieniem na polskiej ziemi. Nasz kraj znowu wymazano z mapy Europy. Powstała Generalna Gubernia, stanowiąca w planach niemieckich zaplecze siły roboczej dla gospodarki Rzeszy pracującej na rzecz wojny. Na mieszkańców podbitego kraju nałożone zostały duże obciążenia w postaci różnego rodzaju świadczeń i obowiązkowych dostaw.
   Ziemia Myślenicka nie była wolna od tych obciążeń. Już w październiku 1939 roku wydane zostały restrykcyjne zarządzenia. Na każdą wieś nałożono obowiązek dostaw bydła rzeźnego i zboża. Sołtysów zobowiązano do przygotowania list młodych, zdrowych ludzi zdolnych do pracy w Reichu. Jednym z wytypowanych w Rudniku był Stanisław.

Opisywana historia zdarzyła się w roku 1940 w Bawarii, niedaleko Jeziora Bodeńskiego, u podnóża Alp. Czytaj dalej

Z Rudnika na... Targ niewolników
 
Już pierwsze godziny wojny okazały się tragiczne dla mieszkańców Rudnika. Wkraczające od strony Sułkowic oddziały niemieckie - wg źródeł historycznych 7 Dywizja Strzelców Alpejskich, zostały zaatakowane przez tylną straż oddziałów polskich, wycofujących się w kierunku na Myślenice i dalej na Bochnię. W potyczce z ariergardą sił polskich zginęło dwóch żołnierzy Wehrmachtu. W odwecie Niemcy rozstrzelali 21 osób cywilnych, w tym kobiety. Strach i trwoga padły na wieś i okolicę. Z ust do ust szeptano informację, że będą dalsze represje, że Niemcy aresztują i zdziesiątkują wszystkich mężczyzn powyżej 15 roku życia, że już wkrótce zaczną się publiczne egzekucje. Panika była tak duża, że większość mężczyzn uciekła lub zaszyła się w pobliskich lasach oczekując rozwoju wypadków, a co bardziej przezorne matki poprzebierały starszych synów za dziewczęta, nakazując im zakładać chustki i długie spódnice.
     Rodzina Stanisława mieszkała na Pustce, na skraju wsi, bardzo blisko Jawornika i Dalina. Na wszelki wypadek on też, tak naprawdę wbrew swojej woli, został przebrany za dziewczynę, ale szybko zrzucił babski przyodziewek, nie chcąc narażać się na ewentualne kpiny rówieśników.
Czytaj dalej

Warto zobaczyć w serwisie Moja-Okolica:
  
  
Więcej ciekawych artykułów możesz też znaleźć na forum!
Dział powstał dzięki uprzejmości Pana Stefana Bochenka.


Designed by MWD